Podrywam się na łóżku i nerwowo sięgam po telefon. Jest 4:30 rano. Mam jeszcze godzinę snu, ale i tak budzę się co chwila, by mieć pewność, że wstanę o właściwej porze. Od kilku dni śmieję się sama z siebie. Co mi do głowy strzeliło, żeby…